Maroko – kraj kontrastów

Dziś będzie podróżniczo. Geograficznie przenieśliśmy się na drugi kontynent, ale mentalnie wyprawa ta była zdecydowanie odleglejsza. W Maroko jest tak bardzo inaczej, że wciąż trudno mi się do tego odnieść. Zdjęcia, które zamieszczam pod spodem, nie oddają w pełni tego, jaki jest ten kraj. Trzeba pojechać i doświadczyć. Znajdziecie tam ziemię spaloną słońcem i wspaniałą oceaniczną bryzę. Rozkrzyczane, roztrąbione i rozpalone ulice, a kawałek dalej ciche cieniste parki. Starożytną medinę i nowoczesną architekturę. Na tej samej ulicy odór garbarni przeplata się z wonią bukietów świeżej mięty, naciągctwo z serdecznością, zalew chińskiej produkcji z rękodziełem najwyższej klasy. Z za popularnej w powszechnym wyobrażeniu arabskości, co chwile wygląda Afryka. Niezwykła podróż, wyjątkowe doświadczenie.

Miasto czerwone to Marakesz, białe – nadmorska Essouera.

Jakość zdjęć różna, ponieważ Mąż testował nowy obiektyw.

Na razie tyle. W najbliższej przyszłości pochwalę się zakupami z tamtejszych pasmanterii, a jest ich tam ogromnie dużo i wszystkie prowadzą mężczyźni.

 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSCSONY DSC

 

Jedno oko na Maroko

a drugie na …palec. Praca, którą dziś zaprezentuję jest chyba najbardziej makabryczną, jaką kiedykolwiek wykonałam. Ma też bardzo długą historię i znów będzie o Kasi. Kiedy byłyśmy z Kasią bardzo, ale to bardzo młode, wyszperałam w jakimś kuferku z biżuterią i takimi tam, oko na druciku (jestem przekonana, że było ono od lisa, takiego z etoli). Cóż robić z okiem? Ano zagiąć drucik i nosić jako pierścionek, ku przerażeniu ogółu. Ogół, zgodnie z oczekiwaniami, przerażał się i mierził, tylko Kasia nie ustawała w zachwytach dla mojego geniuszu i niekonwencjonalności. Po latach oko znów „wypłynęło”, właśnie wtedy kiedy KK ogłosił konkurs pod hasłem: Pierścionek. Zrobiłam, a jakże, ale nie zmieściłam się w terminie. Praca nie została upubliczniona, ale Kasię uszczęśliwiłam prezentem. Zapytacie dlaczego teraz o tym piszę? A dlatego, że my, już czworo małżeńskich oczu, kierujemy na Maroko, wylot w piątek…

But don’t worry

I SEE YOU

SONY DSC SONY DSC

Sto lat Kasiu!

Sto lat… mnie nie było, ale na szczęście, jak co roku, przypadły urodziny Kasi i przywracają mnie do blogosfery. Były życzenia, była impreza czas na prezent. Awers:SONY DSC

SONY DSC

Profil:

SONY DSC

Rewers, czyli od zadu:

SONY DSC

Tył pracy szczególnie udany, bo choć nie tak ładny jak przód, to jednak pozwala nosić naszyjnik na dwie strony. Dumna jestem i blada (to drugie oczywiście z powodu klimatu).

A kochanej jubilatce życzę zdrowia, pogody ducha, uśmiechu, 4 kilo arbuza, siatki czereśni i pęczka szparagów, bo sezon. Cytrusy wedle uznania. Sto lat Kasiu!

SONY DSC

Mroczno i cieniście

 

 

W filmie „Mroczne cienie”, który stanowi inspirację do wyzwania KK, zainspirowała mnie przede wszystkim kolorystyka. Nie jestem w tym odosobniona, ani oryginalna, ale jako socjolog wierzę, że ogół nie może się mylić. Tak więc: czerń, biel i kropla czerwieni. Chyba nie muszę dodawać, że broszka 😉 ?

SONY DSC  SONY DSC    SONY DSC  SONY DSC

Nareszcie!

Przy okazji Niedokończonego projektu, który – jak sama nazwa wskazuje – nadal pozostaje niedokończony, pisałam, że są takie jedne kolczyki, co to aż wstyd wspominać. Przeleżały dobre pół roku i nareszcie, wraz z zaproszeniem na bardzo udanego grilla, przyszedł impuls i zostały dokończone. Oto one:

SONY DSC

SONY DSC

Kolczyki stanowią uzupełnienie do broszki:

SONY DSC

Co za ulga! Groszka (obdarowana) –  też zadowolona.

Ostatnio spore luki w moich publikacjach, więc wrzucam coś jeszcze, żeby post, choć rzadki, był na większym wypasie. Kolczyki z listopada zeszłego roku, jedyne jak dotąd popełnione przeze mnie wkręty:

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

A na koniec „odgrzewane kotleciki”, czyli komplet Mars napada po średnio gruntownym remoncie:

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Kibiców ważki zapewniam, że są postępy, a Wiernemu Gronu i wszystkim Gościom bardzo dziękuję za obserwację i serdecznie Was pozdrawiam.

Na początku był chaos

 

 

A potem wyłoniły się z niego różne piękne i ciekawe rzeczy. I u mnie tak będzie. Nie „upubliczniam się”  już dość długo, ale to nie znaczy, że nic nie robię, pracuję nad kilkoma projektami na raza, a poza tym sporo się dziej: zazdrość i medycyna, senności i motoryzacja, małe grzeszki i wielkie postanowienia poprawy.

Bardzo dziękuję, że ciągle do mnie zaglądacie. Jeszcze chwila cierpliwości, a z tego, co poniżej wyłonią się konkrety.

SONY DSC paciorkowiec_chaos131 paciorkowiec_chaos132

Shibori – mam i ja

Zajrzałam ostatnio na bloga Lolissy, a tam piękna bransoletka wykonana z użyciem wstążki shibori. Zachwyciłam się i pomyślałam: też robię! Jako, że autentycznej wstążki shibori nie posiadam, wyszłam z założenia : „czym chata bogata” i takie są efekty:

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Pomysł na pracę nasunęło mi  to zdjęcie Biebrzy:

 Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.interklasa.pl

Pracę, która na razie jest broszką, choć nie wykluczam zmienienia jej funkcji, zgłaszam na wyzwanie Kreatywnego Kufra o temacie Podlasie.

Do odważnych świat należy

Po długim „tentegowaniu w głowie”, mogłabym napisać, ale tego nie zrobię, ponieważ to była nagła, szybka decyzja. Jakiś czas temu pisałam o Niedokończonym projekcie, który skłonił mnie do przejrzenia zawartości pewnej puszki po czekoladkach. Wyszperałam tam coś, co idealnie się nadaje  do zgłoszenia do takiej zabawy. Oto ona:

SONY DSC

Ten kawałek uszyłam bardzo dawno temu ucząc się techniki haftu sutasz, umiejętności dopiero nabywałam, a i materiały  były podstawowe, dlatego całość jest szyta zwykłą nicią. Lubię tę pracę i nieskromnie przyznam, że mi się podoba, ale pierwszy zapał się wypalił i myślę, że nigdy jej nie skończę. Może któraś z Was zechce dać jej nowe życie? Dodam tylko, że rzecz jest dwustronna, bez żadnych podklejeń. Zapałka do pokazania skali.

Niniejszym zgłaszam się do Niedokończonego projektu.