Bajkowe smoczątka

Nie wiem jak Wy, ale ja w dzieciństwie większą sympatią darzyłam negatywnych bohaterów bajek, czy może raczej dobranocek. Wydawali mi się inteligentniejsi, dowcipniejsi i posiadający bogatszą osobowość od pozostałych. Jako przykład posłuży  najlepiej książę Iktorn kontra Gumisie. Może właśnie dlatego do wyzwania Rozkręconych myśli zgłaszam kolczyki smoki. Error – smoczki, bo w sumie małe i dość sympatyczne, jak to wesolutkie towarzystwo pod spodem.SONY DSC                                          smok zielony prezent laptop rysuneksmok pewniacha rysuneksmok zielony ogon rysunek

grafiki ze strony venite.pl

 

Reklamy

Wielki turkus

Pojawiły się nowe ciekawe wyzwania i aż mózg mnie świerzbi od pomysłów, ale palce nadal zdrętwiałe po poprzednim maratonie. Cóż, od czego ma się archiwum? Szaro za oknem, więc będzie turkus. Kolor, który budzi tęsknotę za latem i  powoduje falę wspomnień z minionych podróży, którymi chcę się z Wami podzielić.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCSONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCIMG_1484 SONY DSCDSC00573

Autorem wszystkich zdjęć jest mój niezwykle utalentowany małżonek.

Sprawy sercowe

 

Sprawy sercowe, bo wyzwanie w Szufladzie pod hasłem: SERCE, ale nie tylko. Ostatnio, całkiem przypadkowo, dostałam od mojej mamy cudowny prezent: mogłam się naprawdę szczerze pośmiać. Tak od serca. A to za sprawą tekstu zatytułowanego: „Miłosne puki”, który opublikowała na swoim blogu. Co to takiego te puki? Przeczytajcie sami, bo naprawdę warto. Miłej zabawy.

A to moja interpretacja tematu serce:

SONY DSCu SONY DSC SONY DSC

Chwalę się z czerwienią w tle

Na początek z wielką przyjemnością informuję, że otrzymałam wyróżnienie w wyzwaniu Kreatywnego Kufra.  Tak bardzo się cieszę! No aż brak mi słów! Bardzo dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, które padły pod adresem tej pracy.

 

Zachęcona sukcesem startuję w kolejnym wyzwaniu. Tym razem Rozkręcone myśli i CZERWIEŃ

SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

 

Z archiwum P

Oglądam statystyki i widzę, że codziennie ktoś tu zagląda, to mobilizuje!

Tobie dedykuję tego posta (nie)znany/a  Obserwatorze/Obserwatorko.

Bardzo się cieszę, że jesteś i chcesz poświecić czas, aby odwiedzić „mój kawałek podłogi”.

Dziękuję, bo myśl o Tobie, sprawia, że „tak bardzo chcę mi się szyyyyyć”

Ach te prywatki…

Teraz skończymy już tę wzruszającą galę oskarową zanim się nam makijaż rozmaże. Był montaż słowno-muzyczny, a teraz część wizualna. Trochę mi smutno to czerń się nada. Komplet „Malwin – najbrzydszy kot świata” wykonany dla Gosi, ponieważ zachwyciła się metalowym Malwinem, prawie tak brzydkim, jak oryginalny. Komplecik z zastosowaniem takiego sznurka, co to nawet nie wiem, jak go nazwać, połyskliwy i sztywny – trudno się szyło. Kolczyki prosto spod igły, bransoletka już trochę używana:

SONY DSC sutaz-kolczyki-malwin

Komplet bezimienny, kolczyki, wisiorek i bransoletka, w duchu etnicznym:

SONY DSC

SONY DSC

A propos Oskarów, Meryl Streep, zdobywając ostatniego, powiedziała, że mężowi należy podziękować na początku przemówienia, bo jak się zwleka, to podziękowania zagłusza muzyka. Dlatego mężu dziękuję za wszystko, a przede wszystkim za zdjęcia.

Wynalezienie koła

Na najprostsze i najbardziej oczywiste rozwiązania najtrudniej się wpada. Tak jak z tytułowym wynalezieniem koła. Swoje pierwsze próby z sutaszem zaczęłam jakieś dwa lata temu. Pierwsza praca została uwieczniona na zdjęciu około roku temu, a w międzyczasie robiłam i rozdawałam, i wędrowały w Polskę moje (s)tworki. Aż wpadłam na pomysł z blogiem i tu zonk – co mam pokazać? Więc szybka akcja: „niech pomyślę, kto co ma?”,  „kochane dziewczyny wypożyczcie”, „mężu, umiłowany, sfotografuj”… Kilka prac zaginęło, z niektórymi posiadaczkami nie udało mi się skontaktować, innym razem logistyka wymaga odczekania na dogodniejsze warunki, ale większość zgromadziłam  i wzięły udział w sesji. A teraz będę wrzucać coś od czasu do czasu, stąd różny poziom prac i (nieraz) odmienna stylistyka zdjęć (to w przypadku tych archiwalnych).

No to jazda, zapraszam do wehikułu czasu. Na początek coś pod kolor flaminga:

tuż po zrobieniu

SONY DSC

i po dłuższym użytkowaniu

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Amigo flamingo

Jeden w wielkich pisarzy, zapytany, co jest potrzebne do napisania arcydzieła, miał odpowiedzieć: „Termin i zaliczka”. Piszę o tym, nie dlatego, że uważam swoje twory za arcydzieła, ale dla wyjaśnienia, dlaczego najpierw pokazuję to nad czym myślę, a nie to nad czym pracuję. (To apropos tego posta: Szał,pał, dzikie węże ). Termin miał tu kluczowe znaczenie. Ale do rzeczy: przedstawiam flaminga (oczywiście broszkę), który jest moją interpretacja tematu: Alicja w krainie czarów z wyzwania Kreatywnego Kufra. Trochę zamieszania było z tym wyzwaniem i pomysłowego, i matriałowego, ale o to jest, jak wyszło oceńcie sami.

A na koniec dwa pytania:

Czy ktoś z Państwa grywa w krykieta i może ocenić zdatność flaminga do zastosowania w grze?

Kto jest autorem cytatu? Niestety Wujek google jakiś niepomocny…

Na odpowiedzi czekamy do wyczerpania zapasów czasu.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Szał, pał, dzikie węże

Napisało się: szał, a teraz trzeba go zrobić. No to, e wołala! jak mawiają Francuzi. Poniżej broszka, którą zgłaszam do wyzwania Szuflady – pawie pióro. Temat bardzo mi się spodobał, postanowiłam wziąć udział i… zupełnie zabrakło mi pomysłu. Myślałam, kombinowałam, przymierzałam motyw do różnych technik. Do pracy siadłam z poczucia obowiązku (tego akurat mi nie brakuje) i sama byłam zaskoczona, jak wiele przyjemności mi ona sprawiła. Technika mieszana: filcowanie na sucho i haft koralikowy. Efekt następujący:pawie pióro

SONY DSC

Kolejne wyzwanie to: Czerwień w Rozkręconych myślach. Nad tym pracuję:

SONY DSC

SONY DSC

I Alicja w krainie czarów w KK – ciągle myślę.

Kaboszony ćwiczebne na technikę, tempo i precyzję wzór B 394

Jak już pisałam poprzednio, co chwilę zachwyca mnie jakaś nowa technika. Ostatnie odkrycie to beading. Na razie moje umiejetności są w powijakach, ale przecież trening czyni mistrza… no chyba, ze znajdę nową miłość ;-). Na razie prezentuję wam pierwsze wprawki. Jest podstawa, a jak pojawi się na niej nadbudowa to całość bezwstydnie upubulicznię.

A tych, którzy zastanawiają się dlaczego ten post ma taki tytuł, zapraszam do wysłuchania piosenki:

Ballada ćwiczebna na tempo i dykcję wzór B 754

SONY DSC  kaboszony ćwiczebne